• Kama Wojtkiewicz

para udawaczy

brak polotu

w adoracji

wciąż te same

stałe

gesty

wycyzelowane zdania

ślinią się

do wyczerpania


beznamiętna

retoryka

w ciele obraz

przeszły fika

a w nim

para udawaczy

dramaturgów

i palaczy


wsiadających

do ekspresu

znikających gdzieś

bez kresu

zapatrzona w ich sylwetki

w zapomnieniu

że to metki


od drewnianej pary lalek

fałsz za fałszem

to za karę

wracam do swej głowy treści

gdzie mnie kłamstwem on popieści.


***