• Kama Wojtkiewicz

Pożegnanie na później

Pożegnanie na później


Po drugiej stronie

westchnień

chowają się

zamysły.


Zamyślonych

skowronków

żegnających

dziś wiosnę.


Zderzają się

z miłości

nie mogą jakoś

dotrzeć.


Już nic ich

wszak nie łączy.

Już nie ma

wspólnych objęć.


Pływają więc

w odbiciach

iluzji swej

przyjaźni.


Odchodzą,

bo już cisza.

Odchodzą,

bo tak raźniej.


W tym obcym

dziś impasie

wciąż mają

swe wspomnienia.


I ruszać ich

nie będą,

by komuś jeszcze

śpiewać.